Zamieszkaj ze mną..

Tam gdzie nie ma światła, cuchnie ziemią i złem, które wyrządza nam świat..

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych

2.

Czeeść!

No miejmy nadzieję, że teraz tę notkę mi doda.
A jak nie to przynajmniej ją skopiuję, zapiszę na dysku i nie będzie przykrych sytuacji - nie doda się, a zawarość zniknie.

Tęskniłam.
Cholernie tęskniłam.
I tęsknię.
Za czasami kiedy spędzałam każdą minutę, każdą dosłownie chwilę na bloblo, by popisać z wami. Wtedy to było fajnie. Czasy gimnazjum, gdy moje problemy były jakby to ująć, wyssane z palca, śmieszne.. Teraz w sumie też ich nie mam.

Pamiętacie Kubę? Który przez cały rok chodzenia do Kościoła z powodu pewnego sakramentu - Bierzmowania, stał się moim obiektem westchnień? Fajnie było, usłyszał jak śpiewam i jak się zbłaźniłam też zobaczył. Matko to bła katastrofa! Moje wielkie fatum! Teraz też jest chłopak, który mi się podoba, ale nie liczę na więcej. Zdołaliśmy zaledwie zamienić parę słów i to w nie cały tydzień, odkąd mi się spodobał. Ma na imię Sebastian, jak sługa Ciel'a z Kuroshitsuji, Mruu.
Jedna z koleżanek już wymyśla mi historię związaną z Sebastianem. Dziewczyna ma bujną wyobraźnię.

Oceny mam w miarę.
Jestem zagrożona z przysposobienia obronnego. Fajnie, nie? Najłatwiejszy niby przedmiot, a zagrożenie.. Matko. Nie będę rozkładać kałacha, nie ma o tym mowy. Nawet tego nie dotknę.. Przecież to zabija ludzi! Co w tym ciekawego, że bronie strzeleckie są takie.. Pożądane? Że coraz więcej ludzi się w nie wyposaża? No może nie w kałacha, ale w zwykłe pistolety.. Bezsens.
Po co wgl zabijać kogoś kto jest tak jakby naszym bratem. Ja rozumiem, że nie których spraw państwowych pomiędzy wrogimi państwami nie da się załatwić rozmową.. Ale chociaż czasem spróbować można, nie trzeba odrazu sięgać po broń.

Zainteresowałam się grafiką.
Na razie bawię się w robienie sygnatur, napisów i obrabianie ss'ów z pewnej gry zwaną Metinem. Sądziłam, że skończę grę w to przy pierwszej lepszej okazji, ale nie. Chyba się uzależniłam. Nie od samej gry. Tylko od osób, które tam znam. Są zajebiści choć czasem mnie wkurzają i doprowadzają do szału. Uwielbiam ich.

Tata się wiecznie czepia o mój bajzer w pokoju.
- Ann sprzątnij ten chlew!
Boże, to mój pokój, mi się dobrze w nim żyje. Choć czasami tęsknie za tym, że nie jestem takim dzieckiem czystości jak byłam w podstawówce. Uch! Wtedy to i klocki układałam kolorami! Wszystko miało być idealnie. Idealnie stać, leżeć, wyglądać. POprostu miało być perfekcyjnie. A teraz? Liceum - wszystko jedno co gdzie leży, czy sie zepsuje czy nie. Poprostu zdrowo w to wyjebane.

Mm! Pamiętacie, że zawsze mało jadłam itp, itd? Do tej pory tak jest. Ważę 42 kilogramy i przyjaciele sądzą, że moża jestem anorektyczką? Nie wiem. Czy to dobrze wygląda jak mam 153 cm? Ehh. Zresztą, nie ważne!


Wkurwia mnie Nikodem. Wielki znawca fotografii. Dobra wie dużo, ale co mi to da jak tyko gada kilka zdań na temat zdjęć? Nie wiem dokładnie co jest źle, co jest dobrze.. Jak ja mam zostać dobrym fotografem, jak nie wiem na czym stoję? Bardzo dużo podał pomysłów na fotoreportaż, a niech się pieprzy.. Aj tam!


Czas poszukać starych przyjaciół. No trzeba odświeżyć znajmości. Ach!

Sądzę, że to na raze tyle.
Enjoy'ka dedykuję Tobie tę notkę, gdyż tak bardzo mnie o nią prosiłaś!



W ogniu nie ma nic złego.. o ile się człowiek do niego za bardzo nie przybliży.
Becca Fitzpatrcik "Szeptem"



_________________________________________________________________________

Dzień 27.01.2012

Cześć!

Nie chce mi się pisać nowej notki, starą usunęłam kompletnie z nudów. Wiem, że to jakiś dziwny pomysł, ale musiałam napisać dłuugą notkę. ;D

Dzisiaj zaczynają mi się ferie, Mrry.
Dżisas. Lekko zaczęłam pisać notkę i już mi się nie chce.
Nie wiem czemu, ale od czasu drugiej gimnazjum, tak strasznie dużo się pozmieniało.
Z dziewczynami się trochę oddaliłam.. Z Anką trochę gadam, a z Dominiką już prawie wcale.
Ehh. Kuźwa. Czy przyjaźń nigdy nie jest trwała, że nawet jeśli z kimś się lubisz, ale nie traktujesz ich jak przyjaciółek i nie mówisz wszystkiego, to się oddalasz? Życie.. Nie mam nikogo komu mogłabym się zwierzyć i teraz
tak nawet z koleżankami rzadko rozmawiam.

Ostatnio dużo płakałam.
Poznałam w sieci takiego chłopaka. Jest naprawdę fajny,
nie chce żebym płakała, nie chce żebym kiedykolwiek się
smuciła, lubi ze mną rozmawiać, a ja z nim.
Ale między nami nic nie wyjdzie, bo on ma kogoś i ja mam kogoś. No, ale chyba za bardzo się od siebie uzależniliśmy i nienawidzę jak jest przeze mnie smutny, zły, czy zdenerwowany. Chcę, żeby układało mu się jak najlepiej,
nawet jeśli musiałabym postąpić tak jak nie chcę zrobić.
Moja osoba odciąga go od jego dziewczyny.
Przeszkadza mi to,
ale nie mogę mu zrobić czegoś takiego, że odejdę z byle powodu, bo mi przeszkadza to, że odciągam go
od kogoś kto powinien być dla niego najważniejszy.
Zależy mi na nim i to cholernie, ale nie chcę robić mu świństw. Nie chcę się zmienić na gorsze, że przestanę być nie czuła na to co czują inni.. Chcę, żeby wokół mnie było dobrze. Żebym znowu była taka jak kiedyś. Kuźwa, przestałam płakać kilka dni temu, czas wrócić do bloga.
Nie będe pisać co chwilę jak na pierwszym bolu, co jakiś okres czasu, postaram się pisać dużo. Spróbuję przynajmniej.

Słyszeliście o ACTA?
Po co to komu?
Chujstwo, które ograniczy tylko wolność i prywatność w sieci.
Czy jak wstawię swoje zdjęcia na Faceebook'a, to naruszę własne prawa autorskie i zostanę podana do sądu i będę musiała zapłacić? Bez sensu.
Dzisiajszym politykom naprawdę odpieprza. Myśli, że jak nic do jego kieszeni nie leci, bo wszystko jest w sieci, to takie ACTA coś da. Po prostu masakra.
Czemu teraz liczą się tylko pieniądze?
Czemu nie ma jakiś wyższych wartości w życiu? Takie jak miłość, wiara, życie. Nic. Pieniądze i dobre materialne, te wartości najczęściej cenią teraz ludzie. Jest zajebiście, naprawdę.. Extra..



Jeśli naprawdę Ci na kimś zależy, pozostawisz mu swobodę działania, choćby to działanie było nie po Twojej myśli. Jeśli naprawdę kogoś kochasz, pozwolisz, by złamał Ci serce.
Jacek Piekara, Alicja.
Tagi: 2.
10.12.2011 o godz. 10:17

1.

Czeeść.

Kolejny raz chcą mnie stąd wykurzyć.
Większość pewnie mnie zna.

Ach! Coraz wiecej pokemonów, dzieciaków wielbiących Justynkę jak jakąś Boginię, która rozdaje szczęście czy coś w tym guście. Nie znoszę dzieciaków, które sądzą, że jak go lubią i uważają sie za zajebiste - gdzie się niestety zawsze mylą.

Odrabiam sobie biologię.. Gadam przez telefon i z Nim.
Wciąz jestem trochę zmartwiona obecną sytuacją, ale im więcej o tym będe myśleć, tym więcej będe miała z tym nie przyjemności.. O dziwo osoby, które spowodowały to całe zamieszanie, pomimo swoich racji, przeprosiły mnie.

Wiecej napisałam na drugim blogu, który został usunięty.. Więc narazie tak krótko.

Dobra, lecę.
Miejmy nadzieję, że ten blog utrzyma się dłużej niż dwa dni.

Tagi: 1.
02.11.2011 o godz. 18:53
Satan
Zamieszkaj ze mną..
Skąd: Otchłań.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 18 godzin 1 minutę
  • Napisanych notek: 3
  • Komentował: 10 razy
  • Zebranych komentarzy: 37
  • Ostatni wpis: 16.04.12, 17:28
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 2158 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 2
  • Ilość logowań: 16
  • Ostatnie logowanie: 18.05.12, 14:13
  • Ostatnio odwiedzili: Hermione, opia, yuma, MojaObsesja, klaudi661, metalowa, Negress, rozkapryszonaa, Blondie, poogodynka